Wystąpienie: Bronisław Foltyn
Konf. 20.10.2026, 67. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Tekst niewygłoszony: tego wystąpienia nie wygłoszono na sali obrad. Złożono je na piśmie i dołączono do stenogramu posiedzenia.
Ostatnio więcej czasu spędziłem na polskich lotniskach i odkryłem ze zdziwieniem, że Paulina Hennig-Kloska postanowiła zemścić się na wszystkich podróżujących samolotami. Lotniskowy przekręt, który odkryłem, idzie w dziesiątki milionów złotych i, co ciekawe, nikt za bardzo się tym nie przejmuje. Otóż idzie tu o ekologię, o recykling idzie i o odzyskiwanie jak największej ilości surowców wtórnych. Od roku obowiązuje bowiem w Polsce system kaucyjny. Kupując w sklepie wodę, musisz obowiązkowo zapłacić również kaucję za opakowanie. Jeśli chcesz odzyskać pieniądze, to musisz udać się do kaucjomatu. Kto kaucji nie odbiera, ten de facto zrzeka się tych pieniędzy, a nieodebrane miliardy płyną prosto do ośmiu operatorów.
Cóż więc to za przekręt? Wyobraźcie sobie, że na żadnym z 15 polskich lotnisk nie znajdziecie ani jednego kaucjomatu i ani jednego punktu odbioru opakowań. Nie ma i już. Wystąpiłem więc z interpelacją w tej sprawie do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Zapytałem, co zamierzają z tą sytuacją zrobić. Uzyskałem odpowiedź, że kompletnie nic. Mało tego, urzędnicy z rozbrajającą szczerością stwierdzili, że kaucję pobierać trzeba, żadnego wyjątku robić nie należy, a problemu szczegółowo nie zbadano. I tyle.
15 polskich lotnisk stało się więc miejscami niezbadanymi, miejscami, do których system dotarł tylko w tej części, która pozwala w świetle prawa pozbawiać podróżnych kaucji. Każdy, kto znajdzie się za bramkami kontrolnymi, nie ma żadnej szansy, by swoją kaucję odzyskać. Wychodzi na to, że uśmiechnięci operatorzy mogą już zacierać ręce, bo nieodebrane kaucje z polskich lotnisk popłyną do nich strumieniami. Urzędnicy stworzyli im na lotniskach prawdziwy kaucyjny raj.
Ktoś powie: zaraz, zaraz, przecież nikt nie zakazuje pustych puszek i butelek zabierać ze sobą na wyjazd. I ma całkowitą rację. Weekend w Hiszpanii, tydzień w Egipcie czy miesiąc w Azji - nic nie stoi absolutnie na przeszkodzie, żeby butelki wozić ze sobą. Ale, uwaga, pamiętajcie, że butelka musi być w idealnym stanie. Na wakacjach należy więc o nią dbać i ją właściwie pielęgnować, tak żeby potem nie było problemu w kaucjomacie. A jak wytłumaczyć zagranicznym celnikom, że wozicie ze sobą śmieci? To już zostawiam waszej wyobraźni.
Czy więc wciąż jeszcze tu o ekologię idzie, o jakiś tam recykling i odzyskiwanie surowców wtórnych? Oczywiście, że tak. Chyba nie znajdziecie lepszego dowodu niż 66 mln pasażerów pozbawionych dostępu do kaucjomatów na polskich lotniskach. A jak się komuś nie podoba, to zawsze przecież może oblecieć pół świata z własną, ukochaną butelką.
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 24.10.2026 01:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

